Ślub i wesele Eweliny i Łukasza

To był długi dzień ! Ewelinę i Łukasza dzieliły setki kilometrów i aby uchwycić gorączkę przygotowań ślubnych musieliśmy przebyć wiele kilometrów. Na początek przyjechaliśmy do Sandomierza, by tam przez chwile towarzyszyć Panu Młodemu w przygotowaniach do ślubu i wesela. Chwilę potem jechaliśmy w stronę Zamościa, a jak się później okazało, dotarliśmy w okolicę Hrubieszowa, by tam w miejscowości Hostynne podziwiać urok Pani Młodej. Po mszy w miejscowym kościele św. Jana Chrzciciela i Świętych Apostołów Szymona i Judy Tadeusza udaliśmy się w dalszą podróż w kierunku lokalu weselnego, który znajdował się na przedmieściach Zamościa. Gdy dotarliśmy do Kalinowic byliśmy pod wielkim wrażeniem jaki sprawił Gościniec Magnat ze swoim stylowym, drewnianym wnętrzem.  Przy akompaniamencie świetnego zespołu weselnego Heaven - który polecamy - goście bawili się przednie! A nam została przyjemność, by jak najlepiej uchwycić klimat i zabawę tego dnia.

Wracając podziwialiśmy wschodzące słońce ;)

Zobacz w galerii ślubnej

Ku pamięci - fotoblog

 

 Ostatni guzik - przygotowania

Ślubuję Ci - ślub

Prawy do lewego - wesele

 Uśmiech nr 7 - sesja